Przejdź do głównej zawartości

Posty

Oblicza samobójstwa

"(...) istnieją sytuacje, w których samobójstwo popełniłby każdy. Jeśli nie popełniamy go, to tylko dlatego, że jeszcze nie znaleźliśmy się w takiej sytuacji. Wystarczy jednak znaleźć się w takiej sytuacji, by stało się to, co musi się stać. I nie ma na to żadnej rady". Tymi słowami Stefan Chwin podsumowuje swoją książkę Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni . W swoim studium Chwin analizuje sposoby przedstawienia aktów samobójczych w sztuce. Interesuje go przede wszystkim samobójstwo egzystencjalne, a więc, czyn do którego dochodzi bez wyraźnego powodu, na skutek braku zgody na istnienie. Człowiek, który je popełnia, nie potrafi pogodzić się z regułami rządzącymi życiem, dlatego odrzuca je. Autor skupia uwagę na sposobach, miejscach i czasie pozbawienia się życia w różnych kulturach, okresach historycznych, religiach. Przywołuje postacie artystów, którzy ze swojej samobójczej śmierci zrobili pewnego rodzaju kreację artystyczną, np. Jerzego Kosińskiego. Pr...

Nieustający dramat

Zgłębiając problematykę Zła, Rudiger Safranski powraca do mitów, biblijnego upadku pierwszych ludzi, filozofii antycznej (Platon) oraz chrześcijańskiej (Augustyn). Autor stara się dowieść, że Zło od zawsze stanowiło część ludzkiego losu, dlatego wyeliminowanie go z życia jest niemożliwe. Jest ono jednym z elementów, który umożliwia zrozumienie motywów działania jednostek i społeczeństw. Bóg obdarzył ludzi wielkim darem, wolnością, jednak tym samym umożliwił im wybór pomiędzy Dobrem a Złem. Wybierając, ryzykują niepowodzeniem, zwłaszcza gdy ulegają pragnieniu złamania zakazów. Wychodząc od biblijnych, chrześcijańskich koncepcji Zła, Safranski analizuje podejście filozofii do tego tematu na przestrzeni wieków (Schopenhauer, Kant, Nietzsche). Przytacza postacie markiza de Sade i Hitlera, jako ludzi, w których myśleniu i działaniu Zło osiągnęło niewyobrażalne rozmiary. Książka Safranskiego to penetracja Zła w kulturach, filozofii, religii, życiu. Lektura niełatwa, jednak n...

Doktor Faustus. T. Mann

Cyniczny, zimny, ironiczny, a jednocześnie bardzo inteligentny młody człowiek, czyli Adrian Leverkuhn, to bohater jednej z moich ulubionych powieści Tomasza Manna Doktor Faustus . Główny bohater powieści, Adrian Leverkuhn, porzucił studia teologiczne i poświęcił się muzyce, jednak wiedział, że nigdy nie będzie wirtuozem, nie będzie wyróżniał się z tłumu jemu podobnych. Był jednak typem człowieka ciągle poszukującego, przekraczającego granice zakreślone przez społeczeństwo, wśród rówieśników wyróżniał się inteligencją. Powieść Manna nawiązywała do innego arcydzieła, czyli Fausta Johanna Wolfganga Goethego. W przeciwieństwie do bohatera Goethego, który zawarł pakt z diabłem jako dojrzały, doświadczony człowiek, Leverkuhn w wieku dwudziestu lat, czyli na początku swojej drogi życiowej, gotowy był na spotkanie z diabłem. Zgodził się oddać swoją duszę za sławę i uznanie, Faust założył się o chwilę, którą będzie chciał zatrzymać na wieczność. Jakże odmienne były motywacje ...

Przesąd i krew

Legendy o mordach rytualnych popełnianych przez Żydów stały się podstawą badań Joanny Tokarskiej -Bakir i jej zespołu. Podania o zdobywaniu krwi chrześcijańskich dzieci, a następnie dodawanie jej do macy, były według autorki "Legend o krwi" jedną z przyczyn antysemityzmu, który istniał w Europie i Polsce już od średniowiecza. Tokarska-Bakir szczegółowo analizuje teksty oraz dzieła sztuki, np. obrazy, które są nośnikiem dawnych uprzedzeń wobec Żydów i obarczania ich odpowiedzialnością za wszelkie niepowodzenia. Autorka przytacza szereg podań o rzekomej profanacji przez Żydów hostii (palenie, kłucie, gotowanie, mielenie), które miały być kolejnym torturowaniem Chrystusa, a także cudach, których podczas tych czynności świadkami byli zarówno Żydzi jak i chrześcijanie. Z książki dowiedzieć możemy się także o myśleniu ludowym, które materializuje metaforę, czyli przekonaniu wiernych o faktycznym zjadaniu fragmentów ludzkiego ciała podczas mszy świętej. Według autorki ...

Absalomie, Absalomie

Tajemniczy jeździec, który przybywa pewnego dnia do Jefferson, staje się obiektem zainteresowania mieszkańców tego prowincjonalnego miasteczka. On jednak nie stara się wchodzić w bliższe relacje ze swoimi nowymi sąsiadami. Przybysz po pewnym czasie kupuje za bezcen ziemię od Indian i rozpoczyna budowę domu. W ten sposób rozpoczyna się powieść Williama Faulknera "Absalomie, Absalomie..." Kilkuset stronicowy utwór pisany z perspektywy kilku opowiadających, cały czas uzupełniany jest nowymi szczegółami z życia rodziny Sutpenów, której założycielem stał się wspomniany przybysz. Thomas Sutpen zamknięty w sobie, zimny, despotyczny mąż i ojciec, sadystyczny rasista bestialsko wykorzystujący niewolników na swojej plantacji. Faulkner, posługując się strumieniem świadomości, w każdej opowieści ujawnia sposób myślenia mieszkańców Jefferson, dla których możliwe jest małżeństwo bez miłości, kazirodztwo, chłodna kalkulacja i wykorzystywanie otoczenia do realizacji swoich celó...

Lala

Nieustanna narracja Lali (Heleny) Rogozińskiej zainspirowała jej wnuka, Jacka Dehnela, do spisania sagi rodzinnej. Opowieści babci, które autor znał z dzieciństwa, wielokrotnie powtarzane, na trwałe wryły się w jego pamięć. Dehnel opisuje historie kilku pokoleń Broklów, nie pomija romansów, które były udziałem jego przodków. W "Lali" współistnieją krowy pożerające wystawny obiad, japoński szpieg schwytany przez jednego z pradziadków, główna bohaterka kłócąca się z Niemcami, którzy na kilka lat zajęli jej dwór, a także ciepłe wspomnienia przytaczane przez autora o swoim dzieciństwie i relacjach z babcią. Pojawiają się wzruszające, a jednocześnie zabawne historie o zapaleniu płuc, cegle, która niemal pozbawiła Lalę życia, a także rozpędzonym wozie, który o włos nie dopełnił dzieła cegły. W opowieściach ożywają przeszłe pokolenia, których pamięć została pieczołowicie utrwalona przez Dehnela, a główną rolę odgrywają kobiety, które dbają o swoich mężczyzn i dziec...

Mistrz

Przeczytałam "Kapuściński. Non-fiction" Artura Domosławskiego. Kapuściński to mistrz słowa, świetny reporter, ktoś kto nadal wyznacza kierunek reportażowi na świecie, dlatego musiałam sięgnąć po tę książkę. Zastanawiałam się do czego dąży Domosławski pisząc, że Kapuściński konfabulował na temat swojego dzieciństwa czy niektórych z wyjazdów do Afryki. Co może być dziwnego, że bohater inaczej pamięta niektóre fakty z dzieciństwa niż jego siostra, tak istotne jest czy podczas wojny jedli pół czy całego ziemniaka? Pamięć ludzi jest zawodna, zwłaszcza ta, która dotyczy wczesnego dzieciństwa. Tak, mógł mijać się z prawdą, fakty mieszać z tym, co później przeczytał na temat wojny. Twierdził, że jego ojciec uciekł z transportu do Katynia, natomiast siostra reportera mówi, że nigdy w niewoli nie był. W ten sposób chce łagodzić swój wizerunek członka partii komunistycznej? Nie wiem, gdy książka powstała Kapuściński już nie żył, więc nie może się bronić. Od czytelników je...