Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bieganie

Dla umysłu i ciała

Czyta się, biega się, czyli trening dla umysłu i ciała, choć w tym przypadku ten drugi znacznie lepszy :) Już nie mogę doczekać się weekendu...

Jednak małe podsumowanie?

Co się udało w tym 2014? Pojawiło się kilka bardzo subiektywnych tekstów dotyczących przeczytanych książek i nie tylko, choć mam bardzo dużo zaległości i jest praca w następnym roku. Kto ma ochotę to zapraszam, jak już ochłoniecie po Sylwestrowych szaleństwach. Udało się kontynuować współpracę z portalem Peron4 . Teksty bardziej obiektywne pojawiły się w wydawnictwie "To mnie rusza" . Najważniejszą książką, jaką przeczytałam w 2014 jest niewątpliwie "100/XX. Antologia polskiego reportażu XX wieku" pod redakcją Mariusza Szczygła. Mnóstwo nazwisk, które trzeba wypełnić lekturą ich tekstów... Co jeszcze? Zaczęłam biegać i namówiłam do tego jedną osobę, co chyba było trudniejsze niż wyjście na trening w czasie mrozu :) Mam nadzieję, że w pierwszym tygodniu 2015 uda mi się przebiec 15 km na jednym treningu :) Może to niewiele, ale zawsze coś :) Wszystkiego dobrego dla wszystkich w 2015 :)

5-10-15

Jako mól książkowy, który realizuje się sportowo, jeżdżąc na rowerze (przyznaję, że sporo) i pływając, nie wyobrażałam sobie, że mogę zacząć biegać. Tak było do niedawna, ale przemogłam w sobie lenia i w styczniu 2014 r. po raz pierwszy wyszłam biegać. Początek był trudny. Zmęczenie i zimowa pogoda nie zachęcały, ale dzielnie walczyłam. Jest już listopad, a ja w bieganie amatorskie bawię się kilka miesięcy. Początkowo 5 km wydawało się poza moim zasięgiem, gdy je osiągnęłam, zaatakowałam dyszkę, teraz mogę przebiec 12 kilometrów bez zatrzymywania. To, co wydawało się nieosiągalne, stało się jak najbardziej realne. Moim aktualnym celem jest 15 kilometrów na wiosnę, ale być może uda się wcześniej,  to zależy czy pogoda będzie łaskawa. Wiem jedno: zimą nie odpuszczę, bo szkoda mi tego wysiłku i czasu, który poświęciłam, by znaleźć się w miejscu, w którym jestem. Przede wszystkim jednak daje mi to tak niesłychaną satysfakcję, że nie potrafię już z tego mojego biegania zrezygnować. ...

Poza czytaniem

Gdy kilka lat temu kupiłam rower, nie wiedziałam, że jazda na nim stanie się moją drugą, po czytaniu książek, pasją .   Dziś mam  na liczniku  tysiące    przejechanych kilometrów  i dużo większą wiedzę na ten temat. Mam także coś niezwykłego: przyjemność i radość z kolejnych wyjazdów, planowania tras.  Gdy w lutym tego roku zaczęłam biegać, nie wiedziałam, że bieganie będzie moją trzecią pasją. Po pół roku jestem w stanie przebiec 10 kilometrów i ciągle nie mogę się nadziwić, że tego dokonałam. Ciągle podczytuję artykuły o tym, jak biegać, jak trenować, żeby się rozwijać. Jest jeszcze basen... Chciałabym od czasu do czasu (poza pisaniem o książkach) podzielić się z Wami moimi krótkimi relacjami z wyjazdów i wybiegań, bo trzeba dbać o zdrowie fizyczne, co z wiekiem  coraz bardziej  doceniam. Wiem, że zbliża się jesień, a zimą będzie coraz trudniej wyrwać jakiś moment na rower czy bieganie, ale postanowiłam korzystać z tych prz...