Ciągłość, trwanie, powtarzalność to skojarzenia, jakie pierwsze nasuwają się po obejrzeniu „Amatorek” w adaptacji Teatru Wybrzeże, który wystąpił 30 września w Centrum Kultury i Sztuki DK Oskard. Skąd te skojarzenia? Aktorzy grali już w chwili, gdy publiczność zajmowała miejsca, powtarzali te same gesty, mimikę, był w tym jakiś schematyzm. Powtarzalność sytuacji, problemów niezależnie od miejsca i czasu, postaci, bo wydarzenia, których publiczność za chwilę była świadkiem, mają miejsce na całym świecie. Spektakl to adaptacja powieści „Amatorki” austriackiej pisarki Elfriede Jelinek, która w 2004 roku otrzymała Nagrodę Nobla. Proza Jelinek nasycona jest tematyką feministyczną, kobiecą seksualnością, walką płci, satyrycznym demaskowaniem problemów społecznych. W tekstach Jelinek nie ma miejsca na sentymentalne historie, autorka odziera bohaterów z masek, kobieta i mężczyzna zdefiniowani są przez biologię i społeczeństwo, które nie pozwoli, by jednostce wiodło się lepiej niż ogółow...
Warto zrobić sobie przerwę na książkę...