Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wielka Litera

Wiele demonów. J. Pilch

Źródło okładki „Wiele demonów” to książka zawieszona na granicy współistniejących jawy i świata nadprzyrodzonego, a ich przenikanie, nie dziwi zarówno narratora jak i bohaterów. W długo oczekiwanej powieści Pilch powołał do życia całe spektrum nietuzinkowych postaci: listonosza Fryca, pastora i jego nieprzeciętne córki czy rodzinę Wzmożków. Fabuła cały czas zaskakuje, jest dynamiczna, choć autor momentami jakby ją zawiesza, drażni czytelnika, który już wszedł w ten rytm. Błahe wydarzenia urastają do rangi nieziemskich, właściwie ma się wrażenie, że zarówno postacie jak i zdarzenia są podkręcone, nacechowane niesamowitością. Dzieje się tak za sprawą narratora, młodego chłopaka, jednego z towarzyszy zabaw córek pastora, które właściwie nie pojawiają się w czasie rzeczywistym, istnieją w tym magicznym, nieuchwytnym, będącym cechą opowieści narratora. Zafascynowany ich zachowaniem, bezczelnością, brakiem pokory, podkochuje się w trochę starszych dziewczynach i przypisuje im cu...

Dziennik. Jerzy Pilch

Złośliwy i ironiczny to Jerzy Pilch, który ukazuje się na kartach Dziennika . Dla czytelników jego literatury to właściwie nic nowego, takie są przecież jego teksty: obnażające małostkowość i zakłamanie, także nas, czytelników. J. Pilch pisze lekko, nie nudzi, choć dla „umiarkowanych” kibiców piłki nożnej lub tych, którzy zupełnie nie interesują się tym sportem, jego częste nawroty do „duszy” kibica, mogą być męczące. Kąsa i atakuje, analizuje, przerzuca się ze sportu na literaturę, z religii na politykę. Jest dużo refleksji nad śmiercią, wątki przeplatają się, tworzą różnorodną mozaikę, dostaje się zarówno katolikom jak i ewangelikom.   Niektóre z tekstów są genialne w prostocie postawienia tematu, jednocześnie stają się punktem wyjścia do głębszej refleksji, np. brudnozielone paputki Saddama, a głośne zapowiedzi z początku książki o wyrzeczeniu się Boga i Crakovii autor ostatecznie odwołuje. Czytając Dziennik J. Pilcha, a raczej zbiór felietonów, należy pamiętać, że to o...