Różnice międzypokoleniowe, brak porozumienia, złość to doświadczenia wielu rodzin, także tych znanych, które przeszyły do historii. W książce Jacka Dehnela Saturn… pojawiają się trzy pokolenia mężczyzn Goya, ludzi którzy nie potrafią zbudować pozytywnych więzi, żyją obok siebie, a nawet wbrew sobie. Niszczą się nawzajem, a zwłaszcza siebie samych, przepełnia ich żal, frustracja, poczucie niespełnienia, czasami nienawiść. W prezentowaniu postaci występuje pewna gradacja: Francisco to energia, szał, działanie, dynamizm, seksualność i pasja, która przesłania inne aspekty życia. Stary Goya to ten wielbiony w świecie, jego syn Javier do dziś dość nieznana postać, która w powieści Dehnela zyskuje życie. Stłamszony przez wielkość ojca, pozornie nijaki i nudny, jest wewnętrznie szarpany przez silne uczucia, które po latach znajdują swoje ujście w malarstwie. Po śmierci ojca nadal odczuwa jego ograniczającą obecność, ale przełamuje się, odblokowuje, zyskuje witalność, jakby tłumion...
Warto zrobić sobie przerwę na książkę...