Pomiędzy
zdobywaniem szczytów Tatr, podczas wakacji konieczne były chwile odpoczynku i
eksploracji trochę innych miejsc. Oczekując na wizytę na cmentarzu na grobach
moich bliskich, przypomniałam sobie także tamte groby na cmentarzu w Zakopanem
na Pęksowym Brzyzku:
Pamiętajmy także o tych grobach, które nadal
trwają, choć stały się już bezimienne...

Lubię ten cmentarz... taki jest... inny niż wszystkie!
OdpowiedzUsuńTak, ma swój klimat.
Usuń